Mototapicer GNAP – Kim jestem i dlaczego tworzę siedzenia motocyklowe z duszą?
Jestem nie tylko rzemieślnikiem – jestem też motocyklistą i wiem, jak ważne jest dobrze dopasowane siedzenie. Tworzę kanapy, które nie tylko wyglądają świetnie, ale naprawdę poprawiają komfort jazdy.
Z pasji do tapicerki i motocykli
Firma Mototapicer GNAP nie powstała z przypadku. Mam za sobą kilkanaście lat pracy w tapicerstwie – zaczynałem od mebli, później auta, aż w końcu trafiłem do motocykli. Od 5 lat zajmuję się wyłącznie tym, co naprawdę mnie kręci – przerabianiem i tuningiem siedzeń motocyklowych. I robię to najlepiej, jak potrafię.
Szycie mnie znalazło – nie odwrotnie
Moja historia z szyciem zaczęła się w 1998 roku – w zakładzie produkcji obuwia, gdzie pracowałem jako serwisant maszyn do szycia. Potem przyszły studia, ale maszyna została ze mną. Szyłem dla siebie, z ciekawości i pasji.
Do tapicerstwa wróciłem jako pomocnik przy renowacjach wnętrz samochodów. Tam po raz pierwszy usiadłem do maszyny, by samodzielnie uszyć poszycie siedzenia. Nie było łatwo – materiał się buntował, przeszycia były krzywe. Ale nie odpuściłem. Uczyłem się, próbowałem, słuchałem starszych tapicerów – i w końcu uszyłem coś, z czego mogłem być naprawdę dumny.

Precyzja zamiast pośpiechu
Nie pracowałem szybko, ale dokładnie. Moje przeszycia były estetyczne, solidne – i zaczęły być doceniane. Jako motocyklista miałem pierwszeństwo, gdy do zakładu trafiało siedzenie motocyklowe. I wtedy już wiedziałem – to jest moja droga.

Dziś szyję z duszą – dla motocyklistów, którzy chcą czegoś więcej
Nie szyję „ładnych tapicerek". Tworzę siedzenia, które mają sens – techniczny, ergonomiczny i estetyczny. Z motożelem, z antypoślizgowym materiałem, z haftem, który mówi coś o właścicielu. Każda kanapa, która wychodzi spod mojej ręki, to kawał porządnej roboty z duszą.
Przez ostatnie lata nie tylko szyję, ale i rozwijam. Testuję nowe materiały, wprowadzam rozwiązania, które potem pojawiają się w innych warsztatach. Nie gonię branży – wyznaczam kierunek. GNAP to miejsce, gdzie technika spotyka się z praktyką, a każda innowacja ma swoje źródło w realnych potrzebach motocyklistów.
Sam jestem motocyklistą – wiem, jak potrafi dać w kość źle dobrane siedzenie. Dlatego każdą kanapę tworzę z myślą o tym, by jazda była nie tylko wygodna, ale i dawała radość na każdym kilometrze.
Jeśli naprawdę zależy Ci na komforcie i stylu – zadbaj o swoje siedzenie. Naprawdę warto.